Zapraszamy firmy w tarapatach

archiwum własne
Ustawa Prawo restrukturyzacyjne zaczyna powoli funkcjonować w mediach i świadomości przedsiębiorców. Do 1 stycznia 2016 roku niespełna trzy miesiące, w zaciszach kancelarii znanych prawników powstają komentarze do ustawy, eksperci poddają analizie poszczególne procedury naprawcze. Nadal trwa dyskusja o doradcach restrukturyzacyjnych, ich zadaniach i przygotowaniu do ich wykonania. Generalnie przeważają pozytywne oceny ustawy na forach internetowych i w grupach dyskusyjnych (LinkedIn). Uważam, że ustawa Prawo restrukturyzacyjne stanowi rewolucję w zakresie wsparcia firm w kryzysie, pytanie czy będziemy umieli wykorzystać tę szansę?

Jakie zatem dostrzegam problemy? Trzy strony postępowania restrukturyzacyjnego: Sąd, doradca restrukturyzacyjny i przedsiębiorca występujący w roli dłużnika lub wierzyciela. Dwie pierwsze to profesjonaliści, którzy muszą w terminie do 1 stycznia 2016 roku podjąć działania, które umożliwią im wypełnianie powierzonych ustawą zadań i czynności.


A dylematy przedsiębiorcy?

Myślę, że przed przedsiębiorcą wiele kwestii, które wymagają edukacji, informacji i własnych obserwacji otoczenia biznesowego.

Pierwszy aspekt to zneutralizowanie odium „starego” prawa upadłościowego, bankructw, długotrwałości postępowań i bliskich zeru efektów zarówno dla wierzyciela jak i dłużnika. To również przekonanie zarządów firm, ich właścicieli do zaakceptowania ustawy Prawo restrukturyzacyjnego jako narzędzia sanacji firmy w kryzysie, także skutecznie działającego na rzecz także wierzycieli.

Drugi aspekt to funkcjonowanie struktur, które wesprą przedsiębiorcę w analizie jego sytuacji i ewentualnym skorzystaniu z przepisów ustawy. Mam na myśli izby gospodarcze, powstające centra mediacji i arbitrażu oraz inne organizacje skupiające przedsiębiorców. Przed nimi wyzwanie przybliżenia przedsiębiorcy zagadnień restrukturyzacji.

Trzecia kwestia, najważniejsza dla przedsiębiorcy, to wiedzieć kiedy złożyć wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego.
Dlaczego to jest najważniejszy, podkreślam najważniejszy czynnik wpływający na sukces ustawy Prawo restrukturyzacyjne? Fiasko postępowań układowych wynika przede wszystkim ze zbyt późnego składania wniosków przez przedsiębiorców. Ujemne kapitały, brak gotówki i liczne egzekucje to „standardowy” obraz firmy składającej do tej pory wniosek o ogłoszenie upadłości, także układowej. Zarząd firmy i/lub jej właściciele musi być przekonany, że właśnie w tym momencie sytuacji kryzysowej należy skorzystać z wsparcia ustawy Prawo restrukturyzacyjne.

Przykłady uczą!

Zgodnie z cytatem „Exemplis discimus – przykłady uczą” celowym jest przedstawienie przedsiębiorcom rozwiązań zawartych w ustawie, najlepiej na przykładach. Rozwiązania ustawy Prawo restrukturyzacyjne wydają się być czytelne i dość łatwe do wdrożenia.

Wyjątkiem jest … moment złożenia wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego.
Ustawa Prawo restrukturyzacyjne w art. 6 stwierdza , że postępowanie może być prowadzone wobec dłużnika niewypłacalnego lub zagrożonego niewypłacalnością. Z biznesowego punktu widzenia uratowanie dłużnika niewypłacalnego, bez wsparcia zewnętrznych zasobów (finansowych, dowolnych, produktowych) jest mało realne. Z tego względu nacisk należy położyć na status „zagrożony niewypłacalnością”.

Czy jestem zagrożony niewypłacalnością?

Ustawa definiuje, że zagrożony niewypłacalnością jest dłużnik (przedsiębiorca), którego sytuacja ekonomiczna wskazuje, że w niedługim czasie może stać się niewypłacalny, co oznacza utratę zdolności do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych.

Należy zwrócić uwagę, że ustawodawca szeroko ujmuje stan dłużnika – używając sformułowania „sytuacja ekonomiczna”. Zgodnie z definicją obejmuje ona zarówno sytuację finansową, ocenę działalności gospodarczej oraz wykorzystania zasobów.

Liczne rozmowy z przedsiębiorcami wskazują, że jest bardzo trudno wskazać moment w którym przedsiębiorca staje się zagrożony niewypłacalnością.

Zapraszam zatem firmy znajdujące się w tarapatach do wspólnego zastanowienia się nad złożeniem w dniu 4 stycznia 2016 roku wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego. Dwa miesiące to odpowiedni okres, aby sporządzić profesjonalny wstępny plan restrukturyzacyjny, pozyskać zasoby do jego realizacji, przedyskutować model biznesowy, formułę zarządzania i w głosowaniu przekonać wierzycieli do zawarcia układu.

Przykładami będę się dzielił na łamach bloga (oczywiście z pełną poufnością danych firmy), co powinno ułatwić wykorzystanie ustawy Prawo restrukturyzacyjne przez zagrożonych przedsiębiorców.

Napisz do mnie! andrzej.glowacki@sanacjafirm.pl
Trwa ładowanie komentarzy...